piątek, 11 marca 2011

Implanty zębowe - czy to boli?

Coraz większym zainteresowaniem wśród ludzi, cieszą się implanty stomatologiczne, które są wszczepiane przez sprawdzonych implantologów. Wielu ludzi, zastanawia się czy taki zabieg jest bolesny. Mamy nadzieję, odpowiedzieć na to pytanie.

Zabieg wprowadzenia implantu nie jest bolesny.  Starczy  całkowicie  znieczulenie takie jak do  wyrwania zęba. Zabieg   założenia  jednego wkrętu trwa około 20 min. Szkoda że,  kompletne leczenie nie przebiega  natychmiast. Całkowite odtworzenie uzębienia trwa miesiącami, ponieważ  po  założeniu implantu należy dać mu czas  na zespolenie  się z kością.
Nie każdy pacjent  może poddać się zabiegowi  implantacji.

Jak to wygląda?

Współczesne  implanty dentystyczne to tytanowe  wkręty przypominające  swoim  ukształtowaniem korzeń zęba. Tytan  dobierany jest ze względu na jego całkowitą obojętność biologiczną  – będąc  w ciele w żaden sposób nie reaguje chemicznie z naszymi  sprawami metabolicznymi.  Wkręcenie implantów jest  bardzo  zwykłym zabiegiem.  Implantolog wkręca  śrubę  w żuchwę.  Taką metodą  tworzy się  wytrzymałe mocowanie, na które dopiero  nakłada  się to, co potocznie  określa  się mianem implantuj, czyli koronę zębową. Implant nie jest  nienaturalnym zębem a porcelanową rekonstrukcją  naszego naturalnego  uzębienia. Aby wstawić implanty należy wybrać odpowiedniego implantologa - można wyszukać go w Internecie, np. wpisując "Implanty" w Google, co da nam wynik gabinetów, oferujących implanty stomatologiczne. 

Przeciwwskazania

Najważniejszymi  przeciwwskazaniami do implantacji są:

- paradontoza
- stany zapalne  przyzębia
- nieprawidłowe dbanie o czystość jamy ustnej
- osteoporoza
 -schorzenia układu krążenia
-  schorzenia krwi
- cukrzyca
- schorzenia  gruczołów wydzielania wewnętrznego
- przypadłości  przewlekłe  nerek i układu oddechowego
- gruźlica
- rak
- przebyta radioterapia
- AIDS

Największą zaletą  implantów zębowych jest ich  solidność oraz   wygoda  noszenia.  Szkoda, że nie jest to tani  zabieg. W Gdańsku  cena wynosi około 3 tysiące złotych. Można jednak traktować to  jako inwestycję na przyszłość. W końcu każdy dobrze  czuje się ze zdrowym  i pełnym  uzębieniem.

http://implanty-stomatologiczne.net.pl/ - dowiedz się więcej na temat implantów.  

czwartek, 10 marca 2011

Zmęczenie

Skargi na zmęczenie i wyczerpanie to według lekarzy najczęstszy powód wizyt pacjentów. Zmęczeniu towarzyszy zwykle brak motywacji do pracy.  
 
Szybka pomoc:

Jeśli musisz szybko pokonać zmęczenie, żeby dokończyć ważną pracę, chusteczkę lub serwetkę skrop ją 2 kroplami olejku z mięty pieprzowej, przyłóż do nosa i oddychaj głęboko. Jeżeli masz więcej czasu, zrób sobie kąpiel, a do wody wpuść 2 krople olejku z mięty pieprzowej i 4 krople olejku z rozmarynu.

Połóż się na plecach, podłóż pod stopy wałek lub kilka poduszek tak, aby znajdowały się wyżej niż głowa. Jest to sposób indyjskich joginów, którzy walcząc ze zmęczeniem wymuszają przypływ większej ilości krwi do mózgu, co pomaga skupić uwagę i zachować czujność.

Wysokooktanowe paliwo:

Zjedz rano obfite śniadanie, a w ciągu dnia kilka mniejszych posiłków lub przekąsek. Jednorazowo jedz nie więcej niż 300 kalori. Dzięki temu stężenie cukru we krwi będzie się utrzymywało na stałym poziomie, co pozwoli uniknąć stałych spadków energi.

Jedz potrawy bogate w błonnik, zawierające złożone węglowodany (pieczywo pełnoziarniste, kasze, płatki, warzywa). Sprawiają one, że stężenie cukru we krwi wzrasta i spada wolniej.

Obierz ze skórki i umyj surowego ziemniaka. Pokrój go na plasterki i zanurz na noc w wodzie. Rano kawałki ziemniaka wyrzuć i wypij wodę, to znakomita metoda na zwiększenie stężenia potasu w organizmie. Potas jest bardzo ważny dla prawidłowego przewodzenia impulsów w układzie nerwowym, mięśniowym i w innych układach. Niektórzy uważają, że to niedobory potasu są odpowiedzialne za szybkie męczenie się.


środa, 9 marca 2011

Aloes

Aloes - Przywykliśmy do niego od dawna. Obowiązkowo tkwił w doniczkach naszych babć nie od końca ciesząc oko swym wyglądem. Spowszedniał tak bardzo, że zapomnieliśmy już dawno o jego wspaniałych właściwościach.
 
W naturze aloes jest zimozieloną byliną porastającą suche, piaszczyste i kamieniste tereny wschodniej i południowej Afryki oraz Ameryki Północnej i Środkowej. Jak się okazuje niebywałe właściwości terapeutyczne tej rośliny znali już doskonale starożytni Egipcjanie. W lecznictwie stosowano go wtedy powszechnie jako środek na wszelkie dolegliwości brzuszne i choroby weneryczne. Aloes był dla nich nie tylko lekiem, ale też rośliną o właściwościach magicznych. Zawieszenie gałązki aloesu nad drzwiami domów miało nań sprowadzić dobrobyt i zdrowie. Mahometanie zaś czynili to samo na świadectwo odbytej pielgrzymki do Mekki.

Podczas współczesnych badań stwierdzono, że miąższ świeżych liści aloesu oraz wyciśnięty z nich sok zawierają specyficzne wielocukry i połączenie białkowe o konstrukcji śluzowej, a także antrazwiązki, kwasy organiczne oraz znaczne ilości soli mineralnych zasobnych w wapń, potas, cynk, magnez, fosfor, sód, żelazo, mangan, chrom, miedź oraz german. Istotną rolę w składzie chemicznym aloesu odgrywają również endogenne i egzoenne aminokwasy, substancje, których organizm nie jest w stanie sam wyprodukować, enzymy - lipaza, amylaza i celulaza obraz nienasycone kwasy tłuszczowe. Sok z aloesu zawiera również substancje o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwzapalnym, antrachinony, ligniny, oraz niezwykle istotne biostymulatory, czyli substancje biorące udział w procesach regeneracji i metabolizmu.

Wspomniane czynniki decydują o niezwykłej wszechstronności aloesu. W medycynie używa go jako środka ogólnie wzmacniającego, przeczyszczającego, bakteriobójczego i regenerującego. Leczy się nim przede wszystkim nieżyty żołądka i jelit, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, wrzody żołądka i dwunastnicy, dychawicę oskrzelową i miażdżycę. W postaci przemywań aloes stosuje się także przy niektórych chorobach oczu między innymi przy zapaleniu rogówki i spojówek oraz zmętnieniu rogówki. Zewnętrznie używa się preparatów z aloesu przy oparzeniach, odleżynach, owrzodzeniach, pęknięciach skóry oraz świądzie i wysypkach. Zażywanie soku z aloesu przyspiesza rekonwalescencję, regeneruje organizm i stymuluje prawidłowe funkcjonowanie wielu narządów.

Ze świata farmaceutycznego dobroczynne właściwości aloesu przeniknęły do kosmetyki. Od szamponów począwszy na kremach, maseczkach i odżywkach nie kończąc, wszystkie kosmetyki z dodatkiem soku aloesowego są znanymi i cenionymi przez panie produktami tej branży.

Niezwykłym dodatkowym walorem aloesu jest to, że wcale, ale to wcale nie musi nas to nic a nic kosztować. Wystarczy pójść w ślad naszych babć. Aloes hoduje się w doniczkach bardzo łatwo i łatwo się rozmnaża, kilka kropel świeżego soku możemy wymieszać z jakimkolwiek kremem, z rozpłatanych listków można zrobić sobie maseczkę - najlepiej, jeśli ścięte poleżą przez kilka dni w lodówce. Listek albo dwa można również dodać do jakiejkolwiek sałatki nie psując jej oryginalnego smaku. A już prawdziwą frajdę można mieć zasiadając wieczorem przed telewizorem racząc się malutkim kieliszeczkiem aloesowego winka.

wtorek, 8 marca 2011

Czy preparaty witaminowe uzupełniają niedobór witaminy?

Są różne zdania i głosy na temat roli suplementów diety w zdrowym odzywianiu. By odpowiedzieć sobie na to ciekawe pytanie  wystarczy odwołać się do głosu zdrowego rozsądku. Jeśli obserwujemy u siebie objawy niedoboru witamin, a nasz styl odżywiania pozostawia sporo do życzenia, to co możemy zrobić?
 
Zdrowy rozsądek sugeruje logiczne rozwiązanie: zdecydowanie i szybko uzupełnij niedobór witamin, by nie powstała awitaminoza, a potem pilnuj, by nie dopuszczać do powstawania kolejnych niedoborów.

I następne pytanie.
Czy preparaty witaminowe powinny zawierać naturalne witaminy, czy lepiej korzystać z syntetycznych witamin? 

Z pewnością znajdziesz w środowisku lekarzy wielu stronników sztucznych witamin. Preferują oni rozwiązania naukowe, uznają, że umysł ludzki jest mądrzejszy niż jakaś tam natura.
Jeżeli zdasz sobie sprawę, że każda roślina zawiera dziesiątki a nawet setki przeróżnych związków chemicznych, stanie się jasne, że żaden sztuczny specyfik nie jest w stanie tego skopiować.
W naturze wszystko funkcjonuje dokładnie tak jak w organizmie. Każda reakcja chemiczna wymaga użycia różnorodnych związków w niezmiennych proporcjach. I nie mają najmniejszego sensu wszelkie próby zmiany takiego porządku rzeczy. 
Za naturalnymi suplementami przemawia fakt, że jest to po prostu rodzaj zdrowego pożywienia. Tak. Za pokarm uważamy gotowane soki owocowe, konserwowane mięso lub jarzyny w puszkach itd. ba, o zupach w proszku również mówimy, że są jedzeniem.

Nie ma wobec tego najmniejszej wątpliwości, że prawidłowo przygotowane rośliny zawierające dużą ilość witamin również stanowią rodzaj pożywienia. I jest to pewnikiem dużo cenniejsze pożywienie, niż sproszkowana zawartość torebki z opisem w stylu "Zupa jak u mamy" albo "Kapuśniak babuni". 

Jednak wybierając naturalny suplement diety, ot np. naturalny preparat witaminowy musimy zwrócić uwagę, na pochodzenie surowca oraz jakość procesów technologicznych, którym były poddane surowce do produkcji preparatu witaminowego. To ważna sprawa, jako że może się zdarzyć, że pod postacią produktu zdrowotnego kupimy coś porównywalnego pod względem wartości odżywczych do zawartości zupek w proszku. 
Pasteryzowany owoc to oczywiście kompletnie coś innego niż świeży owoc. Niezbędne jest użycie procesów technologicznych takich jak liofilizacja, albo dehyratacja, umożliwiających zachowanie wszystkich właściwości rośliny w nienaruszonym stanie. Istotne jest również potwierdzenie, że surowce preparatu pochodzą z upraw ekologicznych. Aby mieć pewność warto czytać informacje na opakowaniach, lub prosić sprzedawcę o okaznie stosownych certyfikatów.


baner-naturalne-suplementy

rehabilitacja w bólach kręgosłupa

jak skutecznie ćwiczyć kiedy boli kręgosłup?co zrobić?,jak spać,co ćwiczyć 
 
Pomimo, iż człowiek zmaga się z bólami kręgosłupa od czasów starożytnych, a metody leczenia ortopedycznego są coraz doskonalsze, nadal stanowią one poważny problem społeczny. Bóle krzyża dotykają ogromnej grupy ludzi, bez względu na wiek i aktywność zawodową.
Po przyjęciu przez człowieka pionowej postawy, nasz kręgosłup stale poddawany jest działaniu ogromnych sił. Głównymi czynnikami predysponującymi do wystąpienia dolegliwości bólowych jest osłabienie siły mięśniowej, a także niestabilność miednicy, która spowodowana jest zmianami napięciowymi mięśni i więzadeł. Problem ten jest również wynikiem braku aktywności ruchowej oraz zaburzenia ergonomii podczas wykonywania prac statycznych i dynamicznych, a także przyjmowania nieprawidłowej postawy ciała.
Niestety, ustalenie prawdziwej przyczyny bólów kręgosłupa utrudnione jest jego skomplikowaną budową. Postawienie diagnozy ogranicza się często do wykluczenia najgroźniejszych przyczyn, jakimi są nowotwór czy zakażenie. Dlatego większość pacjentów nie zostaje zdiagnozowana. Stąd też problem z ustaleniem powodów i leczenia przewlekłych dolegliwości bólowych dolnego odcinka kręgosłupa.
Wielu autorów wskazuje na istotny wpływ ruchu,w usprawnianiu pacjentów z przewlekłymi dolegliwościami bólowymi odcinka lędźwiowo-krzyżowego kręgosłupa. Wykonywanie przez pacjentów ćwiczenia gimnastyczne ruchowych, wpływa ponadto pozytywnie na ich postawę wobec procesu usprawniana, gdyż stają sie oni współodpowiedzialni za wyniki przeprowadzonej rehabilitacji. Odpowiednio dobrane do każdego chorego ćwiczenia, poprawiają czynność ruchową kręgosłupa. Niestety nie istnieje jeden idealny schemat postępowania, który byłby skuteczny dla każdego pacjenta. Wyniki leczenia zależą również od prawidłowego rozpoznania struktury, która ten ból powoduje.
U większości pacjentów poddanych postępowaniu usprawniającemu, po upływie 2-4 tygodni można zaobserwować poprawę i zmniejszenie dolegliwości bólowych. Nie jest to niestety równoznaczne z zakończeniem problemów bólowych odcinka lędźwiowego kręgosłupa. „Brak odpowiednio dawkowanego ruchu, wymuszone pozycje ciała, nieprawidłowe podnoszenie ciężarów, powodują nawrót dolegliwości przeciążeniowych”.
Bóle krzyża należą do jednostek chorobowych, w których dużo zależy od postępowania samego pacjenta. Osłabiony kręgosłup wymaga dwojakiego postępowania. Z jednej strony pacjent powinien unikać czynności, które powodują jego przeciążenie, z drugiej natomiast powinien zadbać o sprawnie działający układ mięśniowy, który wspiera funkcjonowanie kręgosłup. Oznacza to, iż wszystkie zajęcia fizyczne i obowiązki w miejscu pracy należy wykonywać we sposób nie narażający kręgosłupa na szkodliwą eksploatację. Dlatego też tak ważna w zwalczaniu dolegliwości bólowych jest profilaktyka.
Na podstawie badań przeprowadzonych na 40 pacjentach, z rozpoznanym zespołem przeciążeniowym lędźwiowo-krzyżowego odcinka kręgosłupa, wykazano pozytywny wpływ profilaktyki na długodystansową poprawę stanu zdrowia.
Badanych podzielono na dwie równe grupy, które przez cały czas trwania dolegliwości były jednakowo usprawniane. Po ustąpieniu dolegliwości, pacjenci pierwszej grupy otrzymali instruktaż dotyczący prawidłowego podnoszenia ciężarów, przyjmowania właściwej postawy, zarówno w pracy jak i w trakcie wypoczynku, a także zestaw ćwiczeń, który wykonywali przez 6 dni w domu a 1 dzień w ośrodku rehabilitacyjnym w celu kontroli przez fizjoterapeutę poprawności ich wykonania. Druga grupa natomiast, po zakończeniu terapii przerywała na rok wszelkie czynności usprawniające. Z przeprowadzonych obserwacji, stwierdzono, iż u żadnego z pacjentów I grupy nie nastąpił powrót dolegliwości w stopniu większym bądź takim samym jak przed leczeniem, a u 12 osób ból, w ogóle nie powrócił. Natomiast w II grupie brak powrotu dolegliwości bólowych stwierdzono tylko u 1 osoby. Badania te dowodzą, że warunkiem zdecydowanego zmniejszenia nawrotów bólów związanych z zespołem przeciążeniowym, jest odpowiednia profilaktyka, która polega na wykonywaniu odpowiednich ćwiczeń ruchowych oraz stosowaniu odpowiednich pozycji, które nie przeciążają kręgosłupa podczas pracy i wypoczynku.
Na profilaktykę bólów i dolegliwości odkręgosłupowych składa się przede wszystkim utrzymanie prawidłowej postawy ciała.
Podczas snu istotny jest wybór odpowiedniego materaca, który nie powinien być ani zbyt miękki, ani zbyt twardy. Ważny jest również dobór odpowiedniej wysokości poduszek, tak
aby kręgosłup miał zapewnione swoje fizjologiczne ustawienie.
Największą szkodę przynoszą kręgosłupom pozycje siedzące. Najbardziej fizjologiczną dla nas pozycją jest taka, w której osoba siedząca przy poziomych udach może całymi stopami opierać się o podłogę, a oparcie krzesła podpiera lędźwiowy odcinek kręgosłupa. Należy również pamiętać o odpowiedniej wysokości biurka, najlepiej z ustawionym pod odpowiednim kątem pulpitem.
Równie obciążająca nasz kręgosłup jest długotrwała pozycja stojąca np. podczas prasowania. Warto wówczas pamiętać o naprzemiennym ustawianiu jednej z nóg na niewielkim podwyższeniu.
W trakcie wykonywania ciężkiej pracy fizycznej, ważne jest, aby nie dźwigać ciężarów asymetrycznie, trzymać je blisko kręgosłupa, a nie na wyprostowanych rękach, oraz o tym aby w trakcie podnoszenia ich z podłoża uginać kolana, a nie kręgosłup.
Kolejnym elementem profilaktyki jest osiągnięcie i utrzymanie odpowiedniej sprawności mięśni całego ciała, wyrażonej przede wszystkim ich równowagą statyczną. Utrata sprawności fizycznej, tak samo jak zbyt duże i nieprawidłowe obciążenia biomechaniczne wywołuje dysfunkcje.
Równie ważnym elementem profilaktyki jest odpowiedni tryb życia. Warto pamiętać o odpowiedniej dawce ruchu i wysiłku fizycznego, o tym aby czas wolny spędzać w większości czynnie, a nie biernie, a co za tym idzie nie dopuszczać do ociężałości, otyłości i lenistwa ruchowego, które niosą za sobą wiele niekorzystnych dla zdrowia kręgosłupa konsekwencji.


poniedziałek, 7 marca 2011

Soczewki kontaktowe do czytania.

W artykule przedstawiono alternatywną do okularów metodę korekcji wzroku po 40 roku życia. Są to soczewki kontaktowe wieloogniskowe, które umożliwiają dobre widzenie z daleka i z bliska.


Gorsze widzenie z bliskiej odległości.

W którymś momencie po przekroczeniu 40 roku życia, niezależnie od tego czy nosi się okulary czy też nie, widzenie z bliska zaczyna sprawiać trudności. Podczas czytania zaczynamy odsuwać coraz dalej książkę lub gazetę, niewyraźny staje się ekran na telefonie komórkowym, kiepsko widać tarczę zegarka, nie zawsze możemy doczytać szczegóły na ekranie nawigacji w samochodzie, gorzej nam się czyta w słabszym oświetleniu. Objawy te wskazują, że potrzebujesz dodatkowej korekcji z bliskiej odległości. Nie jest to choroba oczu i ten naturalny proces gorszego widzenia z bliska odczuwają wszystkie osoby osiągający wiek średni. Jest to wynik fizjologicznego procesu twardnienia i spadku elastyczności soczewki oka, która coraz trudniej zmienia swój kształt, mimo napinania się mięśnia akomodacyjnego.

Czy zawsze musimy nosić okulary do czytania?

Najprostszym rozwiązaniem problemu gorszego widzenia z bliska są odpowiednio dobrane okulary do czytania. Nie wszyscy jednak chcą je nosić i pokazywać, że z bliska gorzej widzą. Gdy nie chcemy jednak nosić okularów możemy wypróbować nowoczesne soczewki kontaktowe progresywne (inaczej zwane wieloogniskowymi). Takie specjalistyczne soczewki kontaktowe zapewnią po krótkim okresie adaptacji, ostre widzenie z bliska i z daleka bez konieczności sięgania po okulary.

Jakie korzyści zapewnią dobrze dopasowane specjalistyczne soczewki kontaktowe?

Soczewki kontaktowe progresywne (wieloogniskowe) ułatwiają życie w wielu codziennych sytuacjach. Pozwolą na większą aktywność w pracy oraz w życiu towarzyskim, swobodne uprawianie sportów bez ograniczeń. Dodatkowo nie trzeba pamiętać o zabieraniu ze sobą okularów do czytania. Nowoczesne, miękkie, niezwykle komfortowe soczewki kontaktowe wieloogniskowe będą idealnym rozwiązaniem dla tych osób, które chcą zachować młodzieńczy wygląd i nie zmieniać trybu życia z powodu gorszego widzenia z bliska.

Tego młodzieńczego wyglądu i stylu życia wszystkim Państwu życzę.

dr n.med. Mariusz Koziak

Główny obszar zainteresowania to soczewki kontaktowe, w tym korekcja stożka rogówki, korekcja wysokiego astygmatyzmu oraz ortokorekcja. (www.okulux.pl)

Zdrowie, Nadciśnienie - co z nim zrobić?

 Większość z nas lekceważy nadciśnienie, swój stan, bo przecież nadciśnienie nie boli. A to choroba groźna dla naszego zdrowia. W kilku słowach jak lepiej żyć z nadciśnieniem i nie stać na przegranej pozycji.

  Ponad 30 proc. u naszego społeczeństwa wykryto nadciśnienie tętnicze, z tego 12 proc. leczy sie skutecznie. Niewielkie, ale stałe obniżenie ciśnienia o zaledwie 5 mm Hg, może zminiejszyć o 34 proc. ryzyko udaru, zaś o 21 proc. choroby wieńcowej. Jeżeli uda się je zbić o 10 mm Hg, zagrożenie zmniejsza się jeszcze bardziej - odpowiednio o 56 i 37 proc. Nadciśnienie tętnicze jest chorobą przewlękłą, ale taką którą można podporządkować swoim planom i marzeniom (opowiada prof. Zbigniew Gaciong). Nie osiągniesz sukcesu bez wyrzeczeń na które składa się przede wszystkim zmiana złych nawyków i stylu życia, więc warto trzymać ciśnienie tętnicze w ryzach, aby nie dostarczyło kolejnych problemów ale żeby być zawsze zdrowym. cinienei

 Jeżeli prowadzisz siedzący tryb życia, zacznij się ruszać. Systematyczne ćwiczenia powiekszają sieć naczyń krwionośnych w organizmie i zwiekszają ich przekrój. Dzięki temu więcej bogatej w tlen krwi może dotrzeć do serca. Regularne ćwiczenia też obniżają poziom złego cholesterolu i cukru we krwi, zmniejszają ciśnienie tętnicze co zapobiega i ogranicza zagrożenie zawałem serca i udarem mózgu, przy tym ruch pozwala na zmniejszenie kilogramów. A każdy z nich zmusza serce do intensywnej pracy, co sprzyja nadciśnieniu. Jeśli twoje BMI, czyli wskaźnik masy ciała (masę ciała w kilogramach podziel przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu), przekracza 25 - należy zrzucić zbędne kilogramy, ale jeżeli jest wieksze niż 30 - musisz ich stracić zdecydownie więcej.

 Gdy masz nadwagę lub jesteś otyły. (Łatwo mówić trudniej zrobić), otyłość sprzyja nadciśnieniu. Utrata 1 kg powoduje spadek ciśnienia o 2-3 mm Hg, zaś 10 kg, aż o 20-30 mm Hg. Zacznij od uregulowania posiłków, żeby schudnąć ogranicz się do 1500 kcal dziennie. Jedz 4-5 niewielkich posiłków, a ostatni 3 godz. przed snem.

 Jeśli musisz brać leki przyjmuj je regularnie. Dużą grupę chorych na nadciśnienie stanowią osoby które nieregularnie biorą leki. Odstawiają je gdy poczują się lepiej a ciśnienie wróci do normy. Takie decyzje przynoszą więcej szkód niż korzyści. Zmieniając styl życia, dietę a przy tym regularność ćwiczeń, z czasem leki mogą się okazać nie potrzebne w takiej dawce, jaką braliście na samym początku.

 Mierz ciśnienie codziennie i zawsze przed przyjęciem leków. Wyniki zapisuj i przedstawiaj je lekarzowi podczas kolejnych wizyt. Dzięki temu można będzie ocenić postępy w leczeniu choroby, jeżeli po tygodniu lub miesiącu ciśnienie nie wraca do normy, pamietaj potrzeba czasu na jego ustabilizowanie, ale również dobranie odpowiedniego zestawu leków.

 Lubisz jeść - zmień swoje przyzwyczajenia dietetyczne.  Za najzdrowszą i najlepszą dla sercowców dietę uznawana jest ta która nazywa się środziemnomorską, ponieważ zmniejsza stężenie cholesterolu LDL (złego) we krwi, obniża ciśnienie tętnicze i ogranicza tendencję płytek krwi do zlepiania się w zakrzepy. Oliwa oraz ryby zawarte w tej diecie, przeciwdziałają zaburzeniom rytmu serca, a warzywa i owoce dostarczają potrzebnych witamin i minerałów. To one są podstawą menu, a mięso powinno stanowić tylko dodatek. Chleb i bułki trzeba zmienić na pieczywo pełnoziarniste, ziemniaki na kasze lub brązowy ryż. Wybieraj chude lub półtłuste sery, jogurty i kefir. Odstaw i ogranicz produkty zawierające tłuszcz zwierzęcy, który jest źródłem złego cholesterolu, czyli tłuste mięso i wędliny, podroby, tłuste mleko i jego przetwory, jajka (a właściwie ich żółtka). Natomiast jeżeli chodzi o ryby, wybieraj morskie, takie jak: makrela, śledź, dorsz czy łosoś. Jest to doskonałe źródło m.in. witaminy D, której niedobór wpływa na wzrost ciśnienia krwi. Przy sercowych kłopotach warto używać oleju lnianego i rzepakowego, ponieważ zawierają dużo kwasu linolenowego (omega-3) i linolowego (omega-6). Oba związki przyczyniają się do obnizenia ciśnienia tętniczego oraz poziomu złego cholesterolu i trójglicerydów.

 Nie żałuj owoców - bardzo dobre źródło witaminy C. Stały niedobór może być przyczyną skurczu naczyń krwionośnych. Najlepsze to owoce niezbyt słodkie, bo większe ilości cukru mogą przysporzyć dodatkowych kilogramów. Polecane owoce to kiwi, porzeczki, żurawina czy aronia.

 Jeżeli jesteś nerwusem - naucz się wyciszać i panować nad stresem. Wiadomo że to niełatwe, ale warto nabrać dystansu do rzeczy i sytuacji, na które nie masz wpływu. Nasze zdrowie jest ważniejsze od spraw które je niszczą, a kiedy dopada stres, nadnercza wyrzucają do krwi duża dawkę katecholamin (należa do nich m. in. adrenalina, nazywana hormonem stresu) - przyspieszają one pracę serca, podnoszą ciśnienie krwi, a także powodują nagły skurcz tętnic, co może zakończyć sie nawet zawałem. Stres lub raczej zmienne emocje są potrzebne dla zachowania równowagi psychicznej. Jednak zbędny stres jest czynnikiem wywołującym nadciśnienie samoistne - takie którego przyczynę trudno ustalić, dlatego w opanowaniu codziennego stresu pomocne są proste ćwiczenia np.oddechowe.

 Znajdź czas na porządny wypoczynek. Przeciążenie obowiązkami niekorzystnie wpływa na ciśnienie krwi - jest tak samo niebezpieczne jak zła dieta czy palenie papierosów. Kilka dni urlopu brać nie warto. Nie sprzyja to porządnemu relaksowi i regeneracji sił. Minimum 2 tygodnie to jest czas jaki potrzebujemy a by go dobrze wykorzystać i naprawdę odpocząć. Wtedy najlepiej zmienić klimat, dietę i więcej niż zwykle spędzać czasu na powietrzu. Starannie wybieraj miejsce wypoczynku bo np: pobyt w wysokich górach, może ci nie służyć gdyż z powodu mniejszej ilości tlenu w atmosferze ciśnienie krwi się podnosi, a serce, by dotlenić cały organizm musi intensywniej pracować. Korzystniejszy jest pobyt nad morzem, ale nie w każdym przypadku, bo jeżeli nadciśnienie jest wywołane nadczynnością tarczycy, nadmiar jodu może obudzić uśpioną lekami tarczycę.

 Zadbaj o dobrą jakość snu. Masz problemy ze spaniem? Nie bierz bez porozumienia z lekarzem leków nasennych, nawet te sprzedawane bez recepty mogą mieć zły wpływ na wysokość ciśnienia. Wypij raczej szklankę naparu z melisy, ciepłego mleka lub połknij godzinę przed snem tabletkę z melatoniną. Dorosły człowiek potrzebuje 7-8 godz. snu żeby organizm mógł się zregenerować.

 Jeśli masz nałogi, wypowiedz im wojnę. Palenie papierosów i nadciśnienie to najgorsze połączenie. W dymie jest ponad 4 tys. substancji które m.in. zwiększają krzepliwość krwi i skłonność płytek krwi do zlepiania się, uszkadzają komórki śródbłonka wyściełającego naczynia krwionośne. Ryzyko chorób układu krążenia u palaczy wzrasta trzykrotnie. Nikotyna obkurcza naczynia a krew z trudem przeciska sie przez tętnice, a więc podnosi sie ciśnienie, wzrasta tempo odkładania się blaszek miażdżycowych. Zaś nadmiar alkocholu utrwala nadciśnienie, sprzyja innym chorobom układu krążenia. Przyjumuje się, że bezpieczną granicę stanowią 1-2 drinki dziennie albo kieliszek czerwonego wina. 

 Zamiast soli używaj ziół!
 W produktach spożywczych jest już wystarczająca ilość soli i nie potrzeba dodatkowej porcji. Unikaj artykułów zawierających szczególnie duże ilości soli np. konserwowanych i wędzonych, solonych orzeszków, paluszków itp. Ograniczenie jej do pół łyzeczki dziennie (ok 4 g.) pozwala w ciągu kilku tygodni obniżyć ciśnienie nawet o 10mm Hg. Jeśli jednak nie wyobrażasz sobie życia bez słonego smaku, używaj tzw. soli dietetycznej, czyli chlorku potasu, a jeszcze lepiej zastąp je ziołami. Dzięki nim nie tylko podniesiesz smak potraw ale uczynisz je także lżej strawnymi. (pamietaj sztuka być zawsze zdrowym ).
 

NANOrewolucja w kosmetologii

Obecnie rynek kosmetologiczny pełen jest nowości produktowych i innowacyjnych rozwiązań. W ofercie dostępnych jest coraz więcej pozycji bazujących na naturalnych składnikach.

W składzie kremów powszechnie spotykane są algi morskie, wyciąg z zielonej herbaty i jeżówki, śluz ślimaka oraz jad węża. Jednak prawdziwa (r)ewolucja dokonuje się za pośrednictwem NANOtechnologii. Z najnowszych badań przeprowadzonych przez magazyn Polish Journal of Cosmetology*, wynika, że kosmetyki stworzone w oparciu o nanocząsteczki, charakteryzują się większą skutecznością niż produkty tradycyjne. NANOkosmetyki wyraźniej poprawiają wygląd skóry oraz wywierają pozytywny wpływ na samopoczucie kobiet. Uzyskanie wyjątkowych efektów możliwe jest dzięki zastosowaniu nowoczesnych rozwiązań technologicznych w procesie produkcji kosmetyków.

Badania „Kosmetyki XXI wieku- nanokosmetyki” opublikowane w najnowszym numerze Polish Journal of Cosmetology wskazują, że największym zainteresowaniem wśród ankietowanych cieszą się nanokosmetyki, w szczególności kremy, zawierające nanokapsułki, w których zamknięte są substancje aktywne. Z racji swoich innowacyjnych i jednocześnie bezpiecznych właściwości, coraz więcej salonów kosmetycznych w Polsce pracuje na produktach stworzonych na bazie NANOtechnologii oraz rekomenduje je swoim klientkom. Kosmetyki oparte na NANOcząsteczkach wykazują wyjątkowo duży potencjał zastosowania. Związane jest to głównie z pokonaniem największej dotychczasowej bariery, jaką była skóra, która nie przepuszcza dużych cząstek substancji aktywnych z kosmetyków. Właśnie dlatego NANOkosmetyki, dzięki małym cząsteczkom wody, są najlepszym rozwiązaniem w kwestii pielęgnacji skóry.

Na czym polega fenomen NANOkosmetyków?

Technologiczna obróbka wody nadaje substancji zupełnie nowych właściwości oraz zwiększa potencjał jej zastosowania. Dzięki wykorzystaniu najnowszych technologii, rozbija się duże skupiska agregatów wody, które prowadzą do powstania niewielkich, uporządkowanych klastrów. Skupione w nich pojedyncze cząsteczki wody charakteryzują się niezwykle małą średnicą, oscylującą w granicach 1 nanometra. W wodzie rozbitej do tej wielkości, dodatkowo rozpuszczane mogą być substancje aktywne. Stąd też pochodzi NANO AQUA+.

- NANOwoda, dzięki swoim rozmiarom, po raz pierwszy na świecie pozwoliła skórze na niemal całkowite wchłonięcie substancji aktywnych i odżywczych, wzmacniając i pielęgnując skórę z nieporównywalnym lepszym skutkiem – mówi Zdzisław Oszczęda, Prezes firmy Nantes, producent innowacyjnych NANOkosmetyków dostępnych m.in. w sklepie Nantes.pl. - Po przeprowadzonych badaniach naszych kosmetyków okazało się, że NANOwoda jest fenomenem w dziedzinie kosmetologii i medycyny na skale światową - dodaje Zdzisław Oszczęda.

Przeszłość vs teraźniejszość
Pierwszy raz termin nanotechnologia użyty został w 1974 roku przez Japończyka, Norio Taniguchi. Z kolei już na początku lat 80. XX podjęto wstępne próby korzystania z nanotechnologii. Do kremów używano tzw. niosomy, czyli sztuczne cząsteczki nanotechnologiczne, które wnikając głęboko w skórę, przedłużają utratę czynników aktywnych. Jednak boom w rozwoju nanotechnologii przypada na rok 2004 i wciąż rośnie. W niektórych krajach, w szczególności we Francji i USA przeznacza się miliony dolarów na badania w dziedzinie nanotechnologii, właśnie ze względu na potencjał jaki z sobą niesie.
Dzięki nowoczesnym narzędziom możliwe jest swobodne manipulowanie wyjątkowo małymi cząsteczkami wody i na ich podstawie wytwarzanie innowacyjnych kosmetyków. To, co wyróżnia NANOkosmetyki spośród innych preparatów dostępnych na rynku, to właśnie ich skuteczność. Dzięki technologii zastosowanej na etapie produkcji, preparaty bazujące na składnikach NANOwody wnikają w głąb skóry, penetrując ją od wewnątrz. Wszystko to sprawia, że skóra jest odpowiednio bardziej odżywiona, nawilżona, oczyszczona i ujędrniona.
Oprócz NANOcząsteczek wody, coraz częściej do produkcji kosmetyków wykorzystuje się NANOcząsteczki srebra i miedzi. Charakteryzują się one silnymi właściwościami mikrobójczymi dzięki czemu są w stanie zastąpić syntetyczne środki konserwujące, dostępne w wielu preparatach kosmetycznych.

Więcej na temat innowacyjnych NANOkosmetyków:
http://sklepnantes.pl/idea-nantes



* „Kosmetyki XXI wieku- nanokosmetyki” http://kosmetologia.com.pl/przeglad-prasy/polish-journal-of-cosmetology-nr-12.html
** Pełne opracowanie badania dostępne w Polish Journal of Cosmetology, nr 12, 2010.

Praktycy.com